Koalicja PIS-SLD odniosła kolejny "wielki sukces" w "odzyskiwaniu mediów": wczoraj Zarząd PR odwołał z funkcji dyrektora "Dwójki" Pawła Milcarka (dyrektora "Trójki" też zresztą zmieniono).
Dr Paweł Milcarek, filozof - znawca filozofii średniowiecznej, założyciel i wieloletni redaktor "Christianitas", jeden z najbardziej zasłużonych w Polsce dla obrony i przywracania Tradycji łacińskiej ludzi, b. doradca Marszałka Marka Jurka, ostatnio autor znakomitej "Historii Mszy". Skutkiem "sukcesu" Pisokomuny będzie zapewne zniknięcie z anteny chorału gregoriańskiego czy lektur tak "niepoprawnych" pisarzy jak rojalista Raspail.
Przypomnę, że kiedy przed sławetnym "odwróceniem sojuszy", w ramach "dorzynania watahy" poprzednia koalicja: PO-PSL-SLD wyrzucała Targalskiego, Czabańskiego, Skowrońskiego et consortes, tylko przedstawiciel Prawicy Rzeczypospolitej w Zarządzie (już zresztą też wyrzucony Bogdan Kiernicki) głosował za ich pozostawieniem. No cóż, ale żeby o tym pamiętać, trzeba mieć poczucie takich zasad jak wdzięczność, lojalność, honor - a czy można tego oczekiwać od "pragmatycznej centroprawicy"?
dr hab. Jacek Bartyzel
cyt. za: www.konserwatyzm.pl

