Ktoś na pewno wie, jak to jest z serem casu marzu, który jest chyba jednym z najdziwniejszych serów na świecie. Z jednej strony jest to wyjątkowy produkt, a z drugiej – jego przygotowanie z larwami to temat kontrowersyjny i budzący mieszane uczucia. Czy ktoś próbował go samodzielnie robić? Jakie są techniki w hodowli tych larw i co zrobić, żeby ser był naprawdę dobry? Ciekawi mnie również, jakie przepisy są najpopularniejsze na Sardynii. Podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo może ktoś z was ma pomysł na udoskonalenie tradycyjnej metody!