Mieszkam w Polsce, ale od kilku miesięcy podróżuję z dziećmi po świecie, stosując metodę worldschoolingu. Na początku miałam wiele wątpliwości, czy taka forma edukacji jest odpowiednia i skuteczna, ale doświadczenia, które zdobywamy, są niesamowite. Uczymy się o różnych kulturach, językach i historii w sposób, który jest absolutnie fascynujący. Mimo to, pojawiają się trudności, takie jak brak stałego dostępu do materiałów edukacyjnych czy różnorodność systemów nauczania. Jakie są wasze doświadczenia z tym sposobem nauki? Jakie macie rady na pokonywanie przeszkód, które mogą się pojawić?